Naród opił się pisowianki i narobił dziadostwa ale jest nadzieja, bo przez widmo biedy zaczyna trzeźwieć w momencie. Byłem dzisiaj na wiosze u pisiarzy i ani słowa o złym Tusku, tylko widmo drożyzny. To samo sąsiad, co peany na temat dobrodziei wygłaszał, dzisiaj jakby ostrożniej, jeszcze wierzy, że złoży i dostanie 400 zapomogi ale też entuzjazmu już takiego po nim nie widziałem.
Tusk umiał nakładać podatki, nałożył 1pp VAT i nikt na ulice jak w Anglii nie wyszedł, ludzie za ode go nie odwołali, a kamienne to majstersztyk - płaci tylko jedna firma ...
W dobie 'pegazusa' wszytko jest możliwe.