Jako biegłego należałoby powołać wytwórcę opłatków oraz jakieś niezależne laboratorium oraz dowód że były poświęcone (samo słowo nie wystarczy) bo mogły nie być jeśli komuś się nie chciało. To tak jak z wodą święconą, co prosto z kramu, wężem ogrodowym nalewana jest do kubła plastikowego z napisem *wś*, sam widziałem to wiem o czym piszę. I nie ma się co oburzać, skoro okazuje się wielebny może pukać ministranta.
Małe złodziejaszki wieszacie, wielkim - nisko się kłaniacie
Mikołaj Rej. Gdyby tak przeszukać mieszkania ,profesorów i innych od ,,chronienia ,,zabytków to by miejsca w muzeach nie wystarczyło .„Złodziej zawsze najgłośniej krzyczy: łapać złodzieja!” .
Nikt nie lubi konkurencji
***** kler. stop czarnej mafii