Ale oni chętni by zostali, tylko nie ma tutaj żarcia, ani roboty. Zresztą część z nich liczy i ma wyobrażenia, że w Europie, czy Ameryce, to nikt nie pracuje, tylko dostają pieniądze z bankomatów. Jakby im ktoś tłumaczył, że tutaj także część głoduje, to pewnie by trochę z nich jednak nie rozglądało się za emigracją.
Spokojnie, nawet jak kypia mieszkanie to lewica dojedzie ich podatkiem katastralnym