Pieronek był takim samym klerykałem jak Jędraszewski, Gądecki czy Nycz. Różnica polegała na tym, że puszczał oko do tzw. katolewicy, że jest liberałem. Piana z pyska leciała Pieronkowi, gdy ktokolwiek wspomniał o minimalnym choćby ograniczeniu przywilejów Kościoła Kat.
Schäffernacker, Hoffmann, Vogel, Müller, Kanthak,, Wildstein, Kalkstein, Ast, Babinetz, Wa*sermann, Weber, Sellin, Schmidt, Rau, Arendt, Glenz, Paul, Schreiber - czy ci pisowscy działacze to na pewno Polacy? Bo jakoś tak brzmią jak koledzy mojego dziadka z Wehrmachtu
Terlecki przyszedł z klejem i jej myśli posklejał