Kolejny entuzjasta marynarki wojennej na płytkim jeziorku zwanym na wyrost morzem (jednocześnie zawzięty przeciwnik przekopu Mierzei Wiślanej)... Gdziekolwiek byś nie był na Bałtyku, to jesteś celem dla artylerii, rakiet, dronów i samolotów, tak łatwym, jak papierowa łódeczka w misce z wodą. Jednostka większa od małej fregaty nie ma tu żadnej racji bytu, poza wymiarem propagandowym.
Tak w ogóle to co jeszcze robią w Polsce ruscy dyplomaci? Już dawno powinni być wydaleni a wszystkie nieruchomości, które użytkowali przejęte przez skarb państwa.
Plusa daje zeby kazdy wiedzial to najwiekszy de**l w polsce