Tu jeszcze o jedną rzecz chodzi. Otóż PAŻP (państwowa agencja, która zatrudnia kontrolerów) chce, by na stałe mogli pracować w trybie jedna osoba w czasie zmiany (co zostało wprowadzone z uwagi na pandemię). Kontrolerzy twierdzą, że zagraża to bezpieczeństwu lotów. Już raz się to skończyło tym, że kontroler usnął w czasie pracy i piloci nie mogli się skontaktować z wieżą. No, ale od kiedy w pisowskiej Polsce bezpieczeństwo lotów to priorytet? Może Macierewiczowi tak się spodobała praca w swojej komisji, że chciałby więcej "zamachów smoleńskich"?
Dobre, ale szkoda że wyborcy PSI nie wiedzą co to sarkazm i tego nie zrozumieją.