I dlatego, niedługo przylatuje makaron i nie spotka się z prawackimi de**lami. Oni mogą z Orbanem, Łukaszenką, Putlerem, czy innym kurduplem z Korei Północnej. No i oczywiście z pomarańczowym id**tą.
zamień w tej wypowiedzi tylko mentalny obraz "rowerka" na "hulajnogę elektryczną" i nagle cała ta wypowiedź zaczyna mieć o wiele więcej sensu, bo chyba każdy w dzisiejszych czasach miał już nieszczęście spotkać się na drodze, przejściu dla pieszych albo chodniku z dzieciakami-kamikadze. mówienie, że same "eliminują się z puli genetycznej" jest w przypadku ich zachowań/sposobu jazdy bardzo na miejscu.
Z prawakow sa tacy katole jak z koziej d**y traba, wszystko na pokaz dla ciemnego elektoratu...