Proponuję w prosty sposób rozwiązać ten wielki problem dla lewactwa.
Po prostu prywatne szpitale opłacane z własnej kieszeni lub z prywatnego ubezpieczenia.
Chory sobie wybierze sam szpital z kapelanem lub bez.
Dyrekcja szpitala dysponująca pieniędzmi z opłat od chorych (nie zdrowych) sama ustali na zasadzie umowy pensję kapelana, a nawet jak mu nie da nic, to on i tak do szpitala przyjdzie na życzenie pacjenta w szpitalu kapelanów akceptującym.
W szpitalach dla lewactwa po prostu kapelanów nie będą wpuszczać.
W końcu Pan Bóg dał ludziom wolną wolę i rozum.
A jak oni poradza sobie z zakazem rozwodow? Marta Kaczynska dostanie "dożywocie".