Nie przypominam sobie, żeby się tak u nas jeździło. Owszem koczowanie w korytarzu w Rzeźni do Zakopanego to fakt, ale nie tak jak hindusy - wisząc na zewnątrz. Nie kolportuj bzdur człowieku.
Woda dosłownie gazowana. Efekt jest dość fajny choć wymagał by dopracowania żeby robić wrażenie. Dodatkowo jest to dość niebezpieczne bo przy tak niskiej saturacji gazem jak tu widać dość łatwo może dojść do stłumienia płomienia a ulatniający się gaz może zaszkodzić na kilka sposobów.
Co za baran.