Przecież wiadomo, ze każdy prawak jest patriotą na pokaz, a ich patriotyzm jest liczony tylko i wyłącznie wielkością korzyści dla siebie samego. Dlatego nie ma wśród żołnierzy prawaków. No chyba, że tych od Marysi, czy zmyślonego przyjaciela. A ci to tacy także na pokaz, wielbiciele kakao.
I to jeat właśnie katolicyzm w pigułce. A w skrócie ta cała religia jest pd ukrywania zwyroli pod pelerynkami i udawania że problemów nie ma.