Najpierw pisiory spekulowały cenami artykułów i windowały ich ceny o kilkadziesiąt procent. Teraz obniżają ceny o kilka procent, a de**le skaczą z radości. Przypomnijcie sobie ile trzeba było płacić za cukier i masło przed bożym narodzeniem w 2022 roku. W dodatku cukru brakowało, a masło było pod specjalnym nadzorem, bo było bardzo często kradzione. W znacznej mierze przez emerytów. Teraz pisiory wzięły jakiegoś wypłoszonego dziada, który za parę groszy, lub charytatywnie piedroli głupoty przed kamerą.
dziennikarka papieru toaletowego