Kiedy byłem w jednym z krajów arabskich uderzył mnie smród i buraczana przyzwyczajenia tubylców. Idący ulicą fellah srał gdzie stał, zostawiał za sobą sznur kału po czym jakis bezpański pies to zjadał. Znajoma opalała się na dziedzińcu, którego nie było widać z zewnątrz, mimo to do drzwi dobijało sie stado by ją zgwałcić. Jeśli tym nas ubogacą to najlepiej chyba zastosować taktykę spalonej ziemi.
Patafiany z was, myślicie że tylko w Polsce tak się dzieje gdy coś jest za połowę ceny? Jesteście tak zakompleksieni, bo boicie się, że ktoś coś na was powie i wolicie sami być z tej nagrywającej, prześmiewczej strony.
ciekawe kiedy ten isis nauczy sie strzelac z ak47 mogli by uzbroic sie w cos lepszego ,przeciez to nie celna bron