★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
W czasach studenckich, gdy z kasą było kruchu, to też się robiło zakupy w lumpeksach, bo można było znaleźć fajne, często nowe markowe ciuchy z metkami w 1/10 ceny rynkowej. Gdy w PL królowała jednorazowa chińszczyzna i inne sieciowe jednakowe ubrania, w lumpeksach można było wyhaczyć coś oryginalnego. Przy okazji, do wszystkich brzydzących się tego typu sklepami, zastanówcie się czasem skąd biorą się ciuchy na aledrogo... wielokrotnie widziałem handlarzy, którzy z własnym krzesełkiem siadali przy koszach/wieszakach i szukali ciuchów z metkami.
W czasach studenckich, gdy z kasą było kruchu, to też się robiło zakupy w lumpeksach, bo można było znaleźć fajne, często nowe markowe ciuchy z metkami w 1/10 ceny rynkowej. Gdy w PL królowała jednorazowa chińszczyzna i inne sieciowe jednakowe ubrania, w lumpeksach można było wyhaczyć coś oryginalnego. Przy okazji, do wszystkich brzydzących się tego typu sklepami, zastanówcie się czasem skąd biorą się ciuchy na aledrogo... wielokrotnie widziałem handlarzy, którzy z własnym krzesełkiem siadali przy koszach/wieszakach i szukali ciuchów z metkami.