w dobie bezrobocia róznym burkom trafiają się posadki strazników, tam biedne zakompleksione chamidełka mogą rozwinąć swe skrzydełka nienawiści pod szydlem respektowania przepisów dot. parkowania aut. Nigdy w życiu nei spotkałem strażnika miejskiego w biegu, goniacego złodzieja torebek, albo interweniujacego w sprawie bójki lub rozboju. Zreszta nawet ich ubiór sugeruje, że te wywłoki służą tylko do karania mandatowego aut. Czują tę misję, jakby conajmniej BOR'em byli
rowerzysta jest również uczestnikiem ruchu drogowego. ma prawo poruszać się po drodze jeżeli spełnia wszystkie warunki określone przepisami prawa, a id**tę w samochodzie obowiązują również przepisy ruchu drogowego. Wyprzedanie w takiej odległości może skutkować tragedią. trzeba włączyć myślenie
"Od przyjaciół Boże strzeż! Z wrogami sobie poradzę!" - mocno i prawdziwie!