Ciężki temat... Z jednej strony bez nich, żaden naród się nie utrzyma i nie przetrwa, z drugiej jednak strony dzisiejsze dzieci z racji, że chcemy by miały jak najlepszą przyszłość są roszczeniowe, rozkapryszone i mają strasznie kulejące relacje społeczne, co niestety nie tworzy dobrego dorosłego. Zachodnie kraje pokazały nam jak wyglądać może wygodne życie, ciężko jest zamienić fajny samochód na minivana, czy cotygodniowe imprezy na pieluchy... Bez rodzin mających po 5-8 dzieci, naród nie przetrwa. Dlatego araby i czarnuchy już wygrali.
gloryfikujesz zbója