Wina jest tylko i wylacznie po stronie policjanta z radiowozu. Tam nie bylo skrzyzowania, skrecajac powinen sie upewnic czy moze ten manewr wykonac. Wyprzedzajacy mial prawo wyprzedzac nawet 10 pojazdow. Nawet jesli jechal za szybko to tylko za to mozna by go ukarac, za kolizje policjanta.
Gość bardzo dobrze naśladuje absurdalną manierę telewizyjnych reporterów.