Na filmie wyraźnie widać, kiedy ten ziomek przypala aktora papierosem w szyję aż ten odskakuje. To jest kadr z tej sceny, to tak dla mniej spostrzegawczych.
Nie zazna dusza spokoju, dopóki nie spocznie w Panu. Na dłuższą metę nie da się żyć samą doczesnością i nigdy świątynie konsumpcji nie zastąpią świątyń ducha, dla tego jak wszystko się już przeje, to zatęsknią za tym co ponadczasowe...
Tak, jak ty czarujesz de**li.