A na jakiej podstawie autor twierdzi, że ten kryminalista był homoseksualistą? Proszę o źródło info, bo czytając wiele anglojęzycznych artykułów na jego temat nic o orientacji seksualnej nie widziałem. Czy wynika to z niewiedzy autora na temat tego, że w środowisku jednopłciowym (więzienia, koszary, seminaria duchowne, szkoły z internatem itp.) osobnicy heteroseksualni dopuszczają się aktów homoseksualnych (na zasadzie "na bezrybiu i rak ryba"), czy ze zwykłej cynicznej demagogii?
W Polskim kościele już nie ma świętości. Dlatego w tym nie uczestniczę... Kiedyś było inaczej...ksiądz był autorytetem a nie pachołkiem marnej jakości władzy. Pozdrawiam myślących.
Sypnij kasą, to nawet nowo postawiony obóz koncentracyjny by poświęcili ...