Leclerc to jest coś w rodzaju franszyzy - każdy sklep jest oddzielną spółką. I to właściciel konkretnego sklepu pponosi odpowiedzialność za to, co robi. A ten to zwykły s....syn, zresztą - już na takiego się zapowiadali na samym początku swojej działalności, więc nie dziwi mnie ta sprawa.
Leclerc to jest coś w rodzaju franszyzy - każdy sklep jest oddzielną spółką. I to właściciel konkretnego sklepu pponosi odpowiedzialność za to, co robi. A ten to zwykły s....syn, zresztą - już na takiego się zapowiadali na samym początku swojej działalności, więc nie dziwi mnie ta sprawa.