To jest def. z lat 70. XX wieku. Trochę nieaktualna. Wtedy w PL ekologizm oznaczał dyskusję o tym, czy są potrzebne filtry na kominy w hutach i oczyszczalnie ścieków w miastach, a po ulicach jeździły dwusuwy. Potem pojawił się raport "Granice wzrostu" i się zaczęło.
Dziwne tacy to ludzie teraz postępowi że kościół be że księża pe****le ale ślub to każda chce w białej sukni i przy Ave Maryja pogrzeb też z krzyżem.jakie to społeczeństwo jest płytkie i naiwne o ciemnocie nie wspomnę
walnij lufę i przestań pierdzielić jak potłucony