Niektórzy myślą, że celem jest znaleźć się na szczycie tej piramidy, zmieniac żony jak się znudzi itp. Prawda jest taka, że Was biedoki nie stać na zmienianie żon jak rękawiczki. Młode laski nie polecą na tych bez kasy a alimenty was wydrenują. Można też tak jak ja znaleźć sobie super żonę: ładna, inteligentną w moim wieku. Zbudować trwały związek i mieć komfort nie myślenia o rozwodzie. Ale do tego trzeba trochę wysiłku i dobrych chęci z obu stron.
Ja miałem podobną sytuacje, po tych spędach rodzinnych (wieczerzach, jadłach,ciastach itd.) dostałem zatwardzenia. Benefis zenka mnie uratował, poszło jak po maśle, co za ulga. Facet ma klasę i robi dobrą robotę.
jaka szkoda,że mam daleko do kościoła,zrobiłbym dokładnie tak samo