"Kuriozalna wpadka. Jacht I Love Poland nie weźmie udziału w prestiżowych regatach. Miała być wyjątkowa promocja Polski przy okazji stulecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości, a znów jest kuriozalna wpadka. Jacht I Love Poland nadal nie może wypłynąć w rejs i nie weźmie udziału w prestiżowym Fastnet Race - jednym z najsłynniejszych wyścigów morskich świata. Jak podkreśla Paweł Żuchowski, koszty naprawy jachtu i jego postoju są ogromne. Idą w setki tysięcy złotych." - interia.pl
Jak by LGBT było wylęgarnią pe****li i homoseksualizmu to w polskim kosciele jest od wieków.Już się nie czepiam księży którzy pragną kobiet jak normalny facet.
Dla lewaków problemem jest że szary Polak zarabia 1600zl i ma dostać 200zl podwyżki rocznie a nie ta banda złodzieji co za grzanie d**y na posadkach zarabia setki tysięcy miesięcznie!!!
Tylko Ci z licencjatem i wyższym żyć nie potrafią bez tych niby mniej wykształconych bo by wymienić żarówkę potrzebują elektryka bo sami nie potrafią i zarabia się na ludziach z wykształceniem teoretycznym bo w praktyce nic nie potrafią (jelonki płacą po 50zl za taką usługę) poziom wykształcenia nie idzie w parze z logicznym myśleniem i pojęciem o z6ciu
"Kuriozalna wpadka. Jacht I Love Poland nie weźmie udziału w prestiżowych regatach. Miała być wyjątkowa promocja Polski przy okazji stulecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości, a znów jest kuriozalna wpadka. Jacht I Love Poland nadal nie może wypłynąć w rejs i nie weźmie udziału w prestiżowym Fastnet Race - jednym z najsłynniejszych wyścigów morskich świata. Jak podkreśla Paweł Żuchowski, koszty naprawy jachtu i jego postoju są ogromne. Idą w setki tysięcy złotych." - interia.pl