To dowodzi tego, że środowisko kościelnych hierarchów jest całkowicie niereformowalne. To moralnie zepsuci ludzie, którzy tylko w niektórych miejscach na świecie wzięli się za pe****lię w swoich szeregach ale tylko dlatego, że im się grunt pod nogami zaczął palić, gdy musieli gigantyczne odszkodowania płacić (np. USA), lub gdy nagle kościoły opustoszały (np. Irlandia). Sami z siebie nigdzie się za to nie zabrali. Jak katolicy mogą bronić tak zgniłej i obrzydliwej organizacji? Czy prymitywna mentalność plemienna już do reszty wyżarła im mózgi?
Jak dziecko nabroi...to karzesz je za to że postąpił zgodnie z własną wolą, czy nagradzasz???