Widziałem większe zniszczenia dokonane przez dzieci w domu moim. Pierwszą zasadą było, wziąć głęboki oddech, policzyć do dziesięciu a potem pochwalić z dobrą miną do złej gry, że miały lepszy gust od tatusia.
Rzecz nawet nie w guście, ale takie ilości za 1,7mln pln? To chyba by musiał codziennie rządowy samolot wysyłać po świeże dostawy od poławiaczy, jak gwiazdy rocka, które wysyłały samolot z usa po pizzę do neapolu... Przecież normalnie to tyle nie kosztuje.
Jak to miło powspominać przy moich latach o takich przygodach.