Nic mnie tak nie wcurwia jak "parytety" - zamiast zatrudniac ludzi wedlug ich kwalifikacji to poprawnosc polityczna nakazuje polowa kobiet, troche mniejszosci seksualnych, kilku kolorowych i na koniec bialy heteroseksualny wykwalifikowany - zeby na cale to poprawne politycznie go**o mial kto pracowac!
Dla "prawdziwych katolików" prawaków lewicujący papież nie jest żadnym autorytetem religijnym. Oni lepiej wiedzą, co powinien myśleć katolik. Rozmawiałem z kilkoma takimi osobami i mają oni szczególną wspólną cechę - niebywałą arogancję i przeświadczenie o własnej nieomylności. Papież jest autorytetem tylko wtedy, gdy jego słowa zgadzają się z ich przekonaniami.
Brawa dla tej Pani !