Mnie zadziwia najbardziej, że akie oszczerstwa nie powodem pozwów o wysokie odszkodowania.
Po prostu tego nie rozumiem.
Zakony, rzesza wykształconych prawników w sutannach i świeckich, cała administracja, fundusze, możliwości i
NIC.
Np. proste kłamstwo, że księża nie płacą podatków pięknym powodem jest.
Płacą od pensji (jak każdy z tytułu zatrudnienia), płacą od liczby mieszkańców na terenie parafii, itp.
Dlaczego tych pozwów nie ma.
Ktoś celowo je blokuje w Kościele?
Zresztą.
Po większości de i bilnych wstawek, można pozew złożyć i skasować odszkodowanie.
Ciekawe kto inspiruje atak na ta kobiete?