Bzdura. Procedura: przewodnik ma prawo pierwokupu. Jeśli zrezygnuje, to pies idzie na przetarg. Jeśli nikt nie kupi, to dopiero wtedy schronisko. Ja bez problemu kupiłem mojego byłego psa służbowego z którym patrolowałem granice. Został wyceniony w oparciu o historię choroby z książeczki zdrowia i czas służby. Miał 10 lat, odsłużył nieco ponad 8, przyczyną wybrakowania była dysplazja stawów biodrowych - częsta choroba dużych psów, w tym owczarków niemieckich. Miał emeryturę jak złoto: duży ogród za domem, ciepłe miejsce w przedpokoju i zawsze pełną miskę. Dożył 13 lat. Był zayebisty do końca.
To już za dużo, szkoda kobiety.