Faktycznie oburzać może to iż Jaśnie Państwo sędziowie będąc sędziami we własnej sprawie zawiesili działanie przepisów ustawy by chronić korytko. Nic innego nie oburza. Pytania prejudycjalnego w sprawie naszych kont w ofe ani widu ani słychu. Panowie sędziowie pamiętajcie nemo iudex in causa sua. Są inne sposoby mniej żenujące. Ale wy się już przecież nie krępujecie.
"Zwolennicy delegalizacji ONR przypominają, że już raz to w Polsce zrobiono - w 1934 roku. Wtedy chodziło jednak o co innego niż dziś. Sanacji nie przeszkadzało, że ONR bije Żydów i podziwia Hitlera. Widzieli w nim przede wszystkim zagrożenie dla swojej władzy." - oko.press
dobrze że nie wycięto tablic. Wszyscy widzą co to za burak