Dokładnie, kościół to ogromna korporacja o trendach sekciarskich, ktora zeruje i wysysa ludzi z ich pieniędzy pod pretekstem zbawienia, dobra doczesnego , odpuszczenia wyimaginowanych grzechów. To korporacja zerujaca na tłukach, którzy nie maja wlasnego zdania ani wlasnego "ja" i nie umieja sie określić co jest dla nich ważne i czym maja sie kierowac w życiu. Dlatego ta korporacja jest im potezebna aby mówić im gdzie , co i jak maja robić.
Jak nie ma nic o matce to może któryś z nich to jakaś hermafrodyta, dziwny jest ten kościół jak nie złodziejstwo, pazerność, pe****lia to jeszcze takie salto. Ciekawe dlaczego o tym głośno się nie mówi i jak to przełknie kościelna ciemnota.
Zdaje się, że o pisoskich mowa.