Kiedyś miałem podobna sytuacje ale prowadziłem wózkiem z dzieckiem. Piękne BMW niestety się zarysowało i przy okazji twarz Pana tez zaczął mi wózek szarpać,pozbierał zęby z ziemi i pojechał. krzyczał ze mnie znajdzie, mogłem mu adres podać, minął ponad rok i jeszcze mnie nie znalazł.
Drodzy userzy wiochy, rozwalacie mnie swoją dwulicowością,ze 20% to takie własnie foty, de**li co innych mają w doopie, a drugie 20% to foty straży miejskiej i policji, co takich de**li ścigają i tak źle i tak niedobrze.
pokazywali go u nas w wiadomosciach. gosc mial tylko kilka siniakow a to zdjecie to pewnie kadr z filmu jaki policja nagrala wiec nie oburzajcie sie tak. chociaz nie wiem czemu to na wiocha jest, facet mial szczescie...
ee tam wstyd. mógłbyś nawet z przodu jechać w środku