Jeszcze lepszy pomysł, to wsadzić wylot zbiornika w d**ę autorom tego "dzieła" i puszczać pianę tak długo, aż wypełni w nich pustkę po mózgu.
Gdzie ty tam widzisz fajne bryki? Poza tym sam parkuję czasami na dwóch miejscach, bo inaczej się nie da - te miejsca robią chyba dla rowerów albo dla Cinquecento. Nawet jak zaparkuję na jednym miejscu to już nie wysiądę, bo nie otworzę drzwi. Poza tym jak już się dorobisz większego i droższego auta i jakaś mamuśka zrobi ci wgniecenia i odpryski lakieru na drzwiach to też będziesz parkował na dwóch miejscach i miał wszystkich w d...pie.
Ale lipa