To już ksiundz się napić nie może? Coś najwyraźniej słabą miał nawigację od dziadka z broda, że go nie uchroniła przed zdarzeniem. A, że, jak go uczono uciekł, kłamiąc, matacząc i oszukując, to takie ma doświadczenie jego plemię od ponad 2 tysięcy lat. Z naturą nie wygrasz.
Romanowski, wielki obrońca polskiej suwerenności, praworządności i walki z rosyjskimi wpływami, właśnie znalazł sobie ciepłe gniazdko… w Tyraspolu. Stolicy prorosyjskiego, zbuntowanego Naddniestrza.
To już ksiundz się napić nie może? Coś najwyraźniej słabą miał nawigację od dziadka z broda, że go nie uchroniła przed zdarzeniem. A, że, jak go uczono uciekł, kłamiąc, matacząc i oszukując, to takie ma doświadczenie jego plemię od ponad 2 tysięcy lat. Z naturą nie wygrasz.