Problem PiS polega dziś na tym, że afera przestaje być abstrakcyjną historią o kryptowalutach. Coraz częściej pojawiają się w niej politycy, fundacje, pieniądze, kontakty biznesowe i regulacje, nad którymi pracowało państwo. Trzaskowski zauważył, że „mnóstwo polityków PiS-u było powiązanych w jakiś dziwny sposób z człowiekiem, który jest odpowiedzialny za całą aferę Zondacrypto” oraz że firma „bardzo często finansowała czy wspierała przedsięwzięcia, które były powiązane z polską prawicą”.
Tak odzyska pieniądze jak przeliczył głosy.