Też mi coś. Za PIS po necie hulały tajne dokumenty wojskowe, Macierewicz zanim opublikował swój raport najpierw wysłał go ruskim do weryfikacji i zatwierdzenia, a Błaszczak odtajnił fragment planu obrony Polski w razie ataku ruskich, wyrwał go z kontekstu oraz wykorzystał to w kampanii wyborczej
Też mi coś. Za PIS po necie hulały tajne dokumenty wojskowe, Macierewicz zanim opublikował swój raport najpierw wysłał go ruskim do weryfikacji i zatwierdzenia, a Błaszczak odtajnił fragment planu obrony Polski w razie ataku ruskich, wyrwał go z kontekstu oraz wykorzystał to w kampanii wyborczej