Moja żona tatuuje. Miała na piątek umówioną klientkę, ale w czwartek zadzwoniła czy może zapłacić później bo jej przelew nie przyszedł. Oczywiście odmówiła, nie ma kasy, nie ma dziary.
Po jakimś czasie jak w końcu przelew dostała to przyszła. Okazało się, że ten przelew to były alimenty na dzieciaki.
Tylko Netflix tak potrafi. Miałem to dziadostwo kiedyś, ale tylko do momentu akcji Radowida z Jaskrem. Subskrypcja anulowana natychmiast.