Moja żona tatuuje. Miała na piątek umówioną klientkę, ale w czwartek zadzwoniła czy może zapłacić później bo jej przelew nie przyszedł. Oczywiście odmówiła, nie ma kasy, nie ma dziary.
Po jakimś czasie jak w końcu przelew dostała to przyszła. Okazało się, że ten przelew to były alimenty na dzieciaki.
Nowy wspaniały świat, nowy człowiek, a ten tu to nowy artysta- w nowym świecie, sztuka , teatr, dobra muzyka, literatura- motłochowi potrzebne nie są:)
No i z reguły są to osoby , które by jeść mięso w piątek czekają na dyspensę XD