Dokładnie. Dzięki nim czujemy się bezpiecznie. U mnie na osiedlu jest mnóstwo takich bohaterów. Na razie biją wszystkich, ale niech tylko pojawi się jakiś Syryjczyk...
To ja, żeby być cieciem w dużej firmie musiałem znać angielski, mieć wyższe i umieć porozumieć się (słabo ale jednak) po niemiecku i rosyjsku. A tu nie ma żadnych wymogów?
jakie wiesniaki jak to ty jestes z wiochy zabitej dechami