Podobnie, jak sławna ustawa PO, uprawniająca do zaproszenia obcych (czyli niemieckich) wojsk w celu niesienia "bratniej pomocy". A Obrona Terytorialna... W sumie to bardzo dobry pomysł. Pierwszego uderzenia i tak nie przetrwamy, ale wspomnienia partyzantki z lat 1939-1945 mogą skutecznie zniechęcić do ewentualnej okupacji.
W wyborcah PiSu tzw fanatyków jest może 10%. Reszta ich wyborców to ludzie wqrwieni i oszukani przez zjadaczy ośmiorniczek. A Wałęsa zawsze, z pisem czy bez, będzie Bolkiem.
Teraz to będziemy mieli bohaterów:
1. kaczyński - co wojny nie pamięta ale jego brat jest bohaterem powstania a jak ktoś się bił to uciekali do domu
2. duda - co jego starzy są z krakowa i całe życie spędzili na koszt państwa nad książkami
3. szydlo - ta to ze śląska nawet nie wiedziałą jej rodzina że jest wojna
4. więcej bohaterów nie pamiętam za wszystkich serdecznie żałuje itd
Misiek na kakłoo przychodzi to krówki muszą być