Na podwórzu jest kałuża, coś z kałuży się wynurza, czy to św***a, hipopotam, cała mo**a pełna błota. Ależ skądże to nasz tata, przecież dzisiaj jest wypłata.
Za twym kuprem kaczym oOOOSZalałeeeeemmmm, propagandę sukcesu i potęgi kraju trzeba opędzić dalej pisowskie bydło łyknie tą pioseneczkę jak bocian żabę!!!!
A jak otrzymam woreczek kupy.. to mam myslec ze to przywodca zrobil??. Czy poprostu sasiad nie mial gdzie po piesku wyrzucic.. i mi niespodziewajke zostawil?
Po czterech godzinach podano kawę i płaszcze.