Dlaczego, kiedy Tusk pędził przez Polskę po 180 km/h, a kolumna Komorowskiego zdrzyła się z autem prywatnej osoby, redaktorzy Sobieniowski i Prosiecki nie robili o tym kilkuminutowych materiałów w głównym serwisie informacyjnym TVN przez trzy dni z rzędu? Czy działo się tak tylko dlatego, że takie publikacje mogłyby poważnie zaszkodzić wizerunkowo ówczesnym władzom?
Bo referendum w Legionowie to faktycznie nie są dobrze wydane pieniądze zaczynając od tego, że ma być to referendum w Warszawie a po drugie...Legionowo w ramach "janosikowego" dostaje całkiem spora kasę od Warszawy. Może tak trochę pokory, bo jak tak nie chcą Warszawy to mam rozumieć, że kasy z niej też chętnie się pozbędą i brać nie bedą?
Ha, ha, ha... Najpierw "buldoopy", że niewidoczna, a później znowu "buldoopy", że jest widoczna - ot lewacka "LOGIKA"... Ha, ha, ha... Brawo "ałtoże" :DDD
Dlaczego, kiedy Tusk pędził przez Polskę po 180 km/h, a kolumna Komorowskiego zdrzyła się z autem prywatnej osoby, redaktorzy Sobieniowski i Prosiecki nie robili o tym kilkuminutowych materiałów w głównym serwisie informacyjnym TVN przez trzy dni z rzędu? Czy działo się tak tylko dlatego, że takie publikacje mogłyby poważnie zaszkodzić wizerunkowo ówczesnym władzom?