Wiadomość fake, nie ma żadnego dowodu na to iż zdjęcie wykonane w kwietniu 2016 roku, dotyczy Misiewicza. Za to całe zamieszanie odpowiada bloger który wysłał taką nowinkę do prasy.
A co on ma do tego aaarob? Przecież nie prowadził tego samochodu a za wypadek ewentualną karę ponosi kierujący pojazdem a nie PASAŻER. Pasażer nie ma obowiązku czekać na policję. Może ale nie musi jeśli nie ma ochoty być świadkiem.
Płońsk przeprasza...