Chyba nigdzie na świecie nie pracuje się tak jak w Polsce. Wszędzie pracę szanują, nie oznacza to opyerdalactwa. Polak musi naginać jak w Bangladeszu i nie jest za to wynagradzani lepiej, jak w tekście powyżej. Podnoszą ci normę albo dorzucają obowiązków kogoś innego uprzednio zwalniając. Sami sobie to robimy. Polska to dziki kraj.
Konfa jest jak przedszkolak który nie założy czapki i się przeziębi żeby mamie na złość zrobić bo ta nie pozwala grać do rana w fortnajt. Z resztą główny problem to ti że wyznawcy konfy są wlaśnie jeszcze w przedszkolu i przy urnie jeszcze dluuuuuuugo nic nie zdziałają.
Brawo pis!