Nie przesadzajmy. Wielu ma pracę, która rozwija, daje satysfakcję i przyjemność, a często nadaje naszemu życiu cel. Osobiście, gdy nie chodzę do pracy dłuższy czas (urlop, kwarantanna, lockdown) to widzę, że psychicznie mnie to dołuje i tęsknię za robotą. Człowiekowi praca jest potrzebna. Gdybym wygrał w totka i miał siedzieć do końca życia bez pracy, to bym zwariował. Dlatego nie gram.
Ja kiedyś nalałem pół baku 98 do Vito, jak się zorientowałem to po prostu dolałem resztę ropy. Hulało jak złoto tylko po spaleniu ćwierci baku znów dolewałem ropy żeby "zagęścić".
ktoś tu mierzy innych swoja miarą.