O tym, że "większość ludzi w biurze tylko pierdzi w stołki" wiadomo od dawna. Ale gdzież by się podziały te wszystkie żony, córki, kuzynki itp. wszystkich polityków rządowych, samorządowych... no i - o czym niewielu może wie - "pracowników" najbardziej przeżartych nepotyzmem "firm" państwowych takich jak Wojsko Polskie, Lasy Państwowe itp.
Ale sąsiad też nie udowodni z którego okna wypadła cegła co go zabiła.