To tak jak z uprawnieniami SEP. Jest sobie grupa SĘP-ów maja sobie stowarzyszenie SEP (przeważnie stare dziadki). Tam sobie robią kaskę wydając przeróżne tam certyfikaty, grupy, zaświadczenia. Ani to egzamin państwowy ani nie wiadomo co, siedzą sępy i czeszą za szkolenia i egzaminy. Niejeden bez ICH uprawnień daje sobie radę, niejednego z uprawnieniami ubiło.
To tak jak z uprawnieniami SEP. Jest sobie grupa SĘP-ów maja sobie stowarzyszenie SEP (przeważnie stare dziadki). Tam sobie robią kaskę wydając przeróżne tam certyfikaty, grupy, zaświadczenia. Ani to egzamin państwowy ani nie wiadomo co, siedzą sępy i czeszą za szkolenia i egzaminy. Niejeden bez ICH uprawnień daje sobie radę, niejednego z uprawnieniami ubiło.