Po co w ogóle pochował brata tyle kilometrów od domu? Poszedł by sobie na cmentarz w Warszawie, zapalił znicz, złożył kwiaty. Mógłby od biedy być na cmentarzu codziennie...
Ktoś, pomyślał i zrobił coś z niczego. Rodzimi fahofcy natomiast, potrafią często zepsuć dobry materiał. Pozdrowienia dla wszystkich Marianów Budownictwa.
po co ci ten ch