Mimo, że jestem katolikiem to żaden zapasły kardynał, zakłamany biskup, żaden klecha nie będzie mi mówił jak mam żyć. W doopie ta banda była i goowno widziała i czas żeby pojęli, że ich "mądrości" przestały trafiać do ludzi trzeźwo i zdroworozsądkowo myślących. Z wiary zrobili szopkę i narzędzie osiągania własnych celów przede wszystkim majątkowych!
trzeba przyznać, że marni byli od początku