Coraz bliżej do unieważnienia wyborów prezydenckich. Rozpoczyna się bowiem pierwszy proces karny dotyczący fałszerstw wyborczych, który może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszych losów innych postępowań w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiądzie dziewięć osób związanych z obwodowymi komisjami wyborczymi. Prokuratura zarzuca im świadome i celowe działania mające na celu zafałszowanie wyników głosowania. To moment przełomowy – po raz pierwszy zarzuty dotyczące nieprawidłowości wyborczych trafiają na salę sądową w ramach pełnoprawnego procesu.
Coraz bliżej do unieważnienia wyborów prezydenckich. Rozpoczyna się bowiem pierwszy proces karny dotyczący fałszerstw wyborczych, który może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszych losów innych postępowań w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiądzie dziewięć osób związanych z obwodowymi komisjami wyborczymi. Prokuratura zarzuca im świadome i celowe działania mające na celu zafałszowanie wyników głosowania. To moment przełomowy – po raz pierwszy zarzuty dotyczące nieprawidłowości wyborczych trafiają na salę sądową w ramach pełnoprawnego procesu.