Cieszy się, bo ma wszystko w d...ie: kasa spływa na konto, podróżują na koszt państwa (czyli nas), oprócz składania podpisów w odpowiednim miejscu (wskazanym "niewidzialną ręką")i momencie (czasami się podroczy w ramach "ustawki") nie musi nic. I cały świat zna tego celebrytę (nieważne, jak byle o nas mówili). Kto by się nie śmiał.
A ty tłusty wieprzu co zrobiłeś dla polskich żołnierzy?