Bo zrobienie zakupów jest potrzebne i rozumiem, że jak ktoś pracuje fizycznie to jest zmęczony po pracy i mu się w tygodniu nie chce. Kościół nie jest nikomu konieczny, jedni idą dla niewidzialnego przyjaciela inni na ploty.
Z jednej strony rozumiem sprzedającego. Sprzedałem kilka swoich aut i miałem podobną sytuację, auto wystawione za 9 tyś, gość nawet auta nie widział i chciał z ceny urwać 6 tysięcy. Wtedy auto było wartę jakies 12-13 tysięcy. Nie raz jak ludzie dzwonili i wydziwiali to mówiłem że po nowe to do salonu. Z drugiej strony odpowiedź sprzedajace trochę na wyrost
A najlepsze że ta wódka była skażona metylem i firma produkująca tę wódkę Bärenkrone została zamknięta ze względu na podejrzenie o handel alkoholem bez akcyzy.
No straszna afera! Kulki nie są całe. Co za gamoń!